Proces
Od matrycy do odbitki – pięć etapów pracy z metalem, papierem i tkaniną
Grafika warsztatowa bazuje na logice odwróconego obrazu, lustrzanego odbicia rysunku z matrycy. Dopiero prasa ujawnia właściwy zamysł twórcy. Ten dystans między gestem a efektem jest dla mnie kluczowy. Czasem nie chodzi o kontrolę, ale o negocjację.
Pracuję głównie w suchej igle, akwatincie i kolagrafii, a każda z tych technik inaczej współgra z tworzywem i w inny sposób wykorzystuje jego nieprzewidywalność i opór.

01
Przygotowanie matrycy
Płyta cynkowa, miedziana lub aluminiowa. Szlifuję ją do gładkości, odtłuszczam, pokrywam werniksem. Każda rysa, której nie usunę na tym etapie, pojawi się potem na odbitce. Matryca pamięta wszystko.
02
Trawienie i rysunek
W akwatincie czas kąpieli w kwasie azotowym decyduje o głębokości tonu – od delikatnej szarości po głęboką czerń. W suchej igle rysuję bezpośrednio na metalu stalową igłą. Ostra, zagięta krawędź, która powstaje przy rowku, daje charakterystycznie miękką, aksamitną linię. W kolagrafii do matrycy przyklejam piasek, którego odcisk tłoczy wyjątkowe, chropowate faktury na papierze.


03
Nakładanie farby
Najpierw rozgrzewam matrycę, musi być gorąca. Farbę Charbonnel wciskam w wytrawione zagłębienia raklą, potem wycieram powierzchnię merlą i dłonią. Ten etap jest najbardziej fizyczny – ręce są czarne, a opuszki palców zdarte. Sposób wycierania wpływa na końcowy ton odbitki w podobnym stopniu jak samo trawienie.
04
Odbitka
Odsączony mokry papier bawełniany, matryca, filce, nacisk prasy. Kilka ton docisku przenosi farbę z zagłębień na papier. Każda odbitka w nakładzie jest jedyna w swoim rodzaju – to nie jest reprodukcja, to seria wariantów.


05
Ślad matrycy w Twojej przestrzeni
Unikatowa forma graficzna, obecna jako trwały punkt odniesienia w Twojej codzienności.
„Matryca pamięta każdy gest. Papier ujawnia to, czego nie widać gołym okiem.”